Podczas sesji Rady Miejskiej 7 maja został zmieniony skład osobowy komisji rewizyjnej. Nie ma w sumie w tym nic nadzwyczajnego, to tylko i wyłącznie kompetencja radnych, którzy wybierają spośród siebie reprezentantów poszczególnych komisji. Komisja Rewizyjna jest jednak najważniejszą z komisji, gdyż w swoich kompetencjach ma m.in. kontrolę działalności burmistrza.

Radni podczas ubiegłotygodniowej sesji zdecydowali, że zamiast radnych Szczepanika i Szatkowskiego - wspierających obecnego burmistrza, pracować w komisji będą radni Bajsarowicz i Barbachowski.
Wielki rwetes podnieśli odwołani, zarzucając większości radnych chęć destrukcji prac komisji. Czy tak będzie, czas pokaże, jednak wielkie słowa rzucane dziś głównie przez radnego Szatkowskiego są próbą nieuczciwej manipulacji. Przypomnijmy, to przez ponad półtora roku komisja pod przewodnictwem Zbigniewa Szatkowskiego, niczego spektakularnego nie ustaliła. Bodajże dwa sprawozdania na temat działalności OSiR-u i świetlicy przy ulicy Skłodowskiej nie wniosły nic szczególnego. Jeśli były tam jakiekolwiek nieprawidłowości, należy zgłosić to do odpowiednich organów, a nie przez kilkanaście miesięcy mówić: „…że coś tam się ustala…” - jak czynił to dotychczasowy przewodniczący. Komisja rzekomo pracowała także nad budową basenu w Bogatyni. I tutaj też nie znamy żadnych ustaleń, możemy tylko od czasu do czasu usłyszeć: „…jak to było źle…”.

My jednak pytamy jak jest teraz?

Wierzymy, że pod przewodnictwem nowego przewodniczącego i w nowym składzie komisja zacznie działać bardziej efektywnie. Poznamy szczegóły jej pracy. Mamy nadzieję, że teraz komisja szybko wyjaśni stare nieprawidłowości i zajmie się bieżącą działalnością burmistrza i podległych mu organów. Wszak przez ostatnie półtora roku wiele się zmieniło, jednak nie wszystko na dobre. Wystarczy przypomnieć ubiegłoroczne zastraszanie radnych przez obecnego burmistrza oraz jego współpracowników. Sprawa wylądowała w prokuraturze. Niestety tą sprawą radny Szatkowski nie chciał się zająć, a szkoda.

W odczuciu dużej części społeczeństwa Bogatyni nasuwa się pytanie, co w tej jakże bogatej gminie się dzieje? A no niestety nic się nie dzieje! Burmistrz zamknięty w swoim gabinecie (nie ze względu na koronawirusa – sytuacja od ponad roku), od czasu do czasu udzieli wywiadu bogatyńskiej telewizji i to tyle. Czy to wszystko musi tak wyglądać, czy jedna z najbogatszych gmin w Polsce musi tak wyglądać (roczny budżet to ponad 170 mln zł.), czy tak powinna funkcjonować gmina w której sowicie opłacani urzędnicy i prezesi nie wykazują żadnych inicjatyw? Pytamy, gdzie są te szumnie zapowiadane konkursy na urzędników, prezesów, dyrektorów? Niestety komisja rewizyjna, której przewodniczył Zbigniew Szatkowski nie była zainteresowana sprawami naszej gminy i jej rozwojem, mamy nadzieję, że dziś się to zmieni.

autor: Samozwańczy Autorytet Bogatyni

Dzikie wysypisko w Zatoniu [FOTO]

Dzikie wysypiska w gminie już nikogo nie dziwią.

Dziwić może jednak zachowanie mieszkańców, którzy myślą, że wywożenie odpadów z własnego podwórka do lasu czy wrzucanie ich do rzeki to pozbywanie się problemu.

Jeden z mieszkańców Zatonia postanowił wziąć sprawy w swoje ręce, jak sam twierdzi wysypiska zgłasza regularnie do odpowiednich władz niestety bezskutecznie. Od lat sam sprząta okolice swojego zamieszkania. Niestety śmieci wciąż przybywa, najczęściej są to odpady po remontach czy budowach. 

Na przesłanej do nas dokumentacji fotograficznej widać ogrom śmieci, jaki zalegał w lesie oraz strumyku. Sprawa została zgłoszona do wydziału Ochrony Środowiska UMiG w Bogatynia, mieszkaniec w zgłoszeniu wnioskował o pomoc w wywiezieniu i utylizacji zebranych przez siebie śmieci. 

Znacie miejsca gdzie często wyrzucane są odpady? podzielcie się w komentarzach. Pamiętajmy, że warto to zgłosić do odpowiednich służb by wspólnie zadbać o otaczające nas środowisko. 

 

 

W środę (01.01) w godzinach popołudniowych jadący srebrnym Citroënem mężczyzna z nieznanych przyczyn zjechał na przeciwległy pas w następstwie czego staranował poprawnie zaparkowane pojazdy. 

Jak poinformował naszą redakcję właściciel zniszczonego mienia, jeden z pojazdów nadaje się tylko i wyłącznie do kasacji. Świadkowie zdarzenia zgodnie potwierdzili, że kierowca, który spowodował groźną kolizje już wcześniej łamał przepisy ruchu drogowego i nie stosował się do ograniczeń prędkości.

Wezwana na miejsce policja wykonała badanie na obecność środków odurzających, wynik okazał się pozytywny. 

Sprawca groźnej kolizji został zatrzymany i przewieziony do zgorzeleckiej izby zatrzymań. Mężczyzna posiada dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.

 

fot. nadesłane przez czytelnika

 

 

 



Do zdarzenia doszło wczoraj (03.12) w aptece przy skrzyżowaniu ulic Daszyńskiego i Pocztowej. 

Około godziny 16:30 zamaskowany mężczyzna w kapturze, wtargnął do apteki, rzucił saszetkę na ladę i słowami "Dawaj kasę" zażądał wydania gotówki. Farmaceutka początkowo myślał, że to głupi żart wtedy napastnik wyjął z kieszeni rewolwer i oddał jeden strzał z odległości około jednego metra w sufit nad głową kobiety.

Mężczyzna po zabraniu pieniędzy opuszczając aptekę cały czas mierzył bronią w kierunku farmaceutki. Powiadomiona policja zjawiła się w lokalu bardzo szybko.

Całe zdarzenie zarejestrowały nasze kamery, które są dostępne dla wszystkich mieszkańców naszego miasta. Materiał już został przekazany policji. 

Nagranie ze względu na mocne zbliżenie jest w słabszej jakości. Mężczyzna miał ze sobą saszetkę koloru rudego z kieszonką oraz założoną bluzę z kapturem koloru białego.

Nie trzeba znać żadnego Andrzeja, żeby świętować jego imieniny 30 listopada. To tradycyjnie jedna z ostatnich okazji, by oddać się hucznym zabawom przed rozpoczęciem Adwentu.
 
Z tej okazji restauracja BISTRO z Bogatyni przygotowuje dla Was specjalną ANDRZEJKOWĄ niespodziankę. Tylko u nich od 29.11 (piątek) do 30.11 (sobota) do każdego zamówionego z karty dania na kwotę minimum 25 złotych otrzymacie ciastko piernikowe z niespodzianką gratis! 
 
W zabawie do wygrania pyszne dania z menu, słodkości oraz aromatyczna kawa! Ilość ciasteczek jest ograniczona.
 
Główną nagrodą w zabawie jest niespodzianka o wartości 100 zł. 
 
Warto dodać, że restauracja BISTRO serwuje prawdziwą i smaczną domową kuchnię, z tego tytułu została uhonorowana pierwszym miejscem w prestiżowym konkursie ORŁY GASTRONOMII 2019 w kategorii wybór klientów. W 10-stopniowej skali jakość restauracji klienci ocenili aż na 9.4 pkt. Wszystkie produkty są świeże, a dania z najwyższą starannością "po domowemu" przygotowane chwilę przed podaniem. Koniecznie musicie sprawdzić to na własnych podniebieniach - polecamy! 
 

fot. oficjalna tablica informująca o przyznanej nagrodzie ORŁY GASTRONOMII 2019
 
Gorąco polecamy i zachęcamy do zabawy z BISTRO Bogatynia. 
 
Restauracja BISTRO

ul. Zamoyskiego 33, 59-920 Bogatynia

tel. +48 575 738 138 
 
Facebook'owy profil restauracji oraz wydarzenie ze szczegółami dotyczącymi zabawy znajdziecie poniżej:
 
 
 
 

Od samego początku spotkanie radnych przebiegało bardzo burzliwie. Na samym wstępie Przewodnicząca Rady Dorota Bojakowska złożyła rezygnacje z pełnionej funkcji. Na jej miejsce radni wybrali radnego Tomasza Tracza. 
Dorota Bojakowska była przewodnicząca rady tej kadencji od Listopada 2018 roku. Nie podała przyczyn swojej decyzji. 

W trakcie trwania obrad radny Krystian Bajsarowicz złożył wniosek w imieniu grupy radnych o obniżenie kwoty uposażenia Burmistrza Wojciecha Błasiaka. W tym momencie wywiązała się bardzo burzliwa dyskusja, burmistrz Wojciech Błasiak na forum przedstawił odcinek ze swojej wypłaty opiewający na blisko 7 000 zł, niestety bardzo szybko głosy z sali obnażyły, że podana kwota jest zaledwie kwotą netto, wynagrodzenie burmistrza w kwocie brutto kosztuje gminę miesięcznie ponad 10 000 zł! 

Radny Bajsarowicz przedstawiając wniosek na forum, dodał, że w dni przed ujawnieniem sporządzonego pisma on i jego rodzina otrzymywali groźby telefoniczne od jednego z wysoko postawionych urzędników, jego zdaniem miało zablokować to obniżenie uposażenia włodarza. Dodał również, że ostatni telefon, jaki otrzymał wręcz nakazywał mu zrezygnować z funkcji radnego. 

Uchwałę o obniżeniu wynagrodzenia burmistrza Bogatyni radni przegłosowali, wynagrodzenie włodarza zostanie pomniejszone o 40%.

Kolejny burzliwy temat dotyczył prezesa BWiO Romana Konopskiego. Radny Artur Oliasz przedstawił radzie list, od jednej z mieszkanek i pracownic BWiO, która po blisko 20 latach pracy i powrocie z urlopu macierzyńskiego została..... zwolniona, powodem miało być to, że jest nadetatowym pracownikiem. Na sali ponownie rozgorzała dyskusja, radny Oliasz cytował również słowa, w których nie przebierał prezes BWiO podczas zwalniania kobiety. Na jej miejsce została zatrudniona osoba na podstawie umowy zlecenie. Czy to są oszczędności? jak można było wyrzucić kobietę z małym dzieckiem na przysłowiową ulicę? - pytali oburzeni radni. Ku osobie Romana Konopskiego wielokrotnie padały już oskarżenia o brak szacunku do podległych mu osób, ustanawianie własnego prawa czy nawet rasizm. Radny Oliasz w swojej wypowiedzi stwierdził, że taka osoba nigdy nie powinna sprawować tak ważnych funkcji w gminie.

"Może taki praktyki stosowano w roku 87' w szkole milicyjnej w Szczytnie ale w obecnych czasach nie powinno to mieć miejsca" - podsumował Oliasz.

Radny Oliasz pytał również burmistrza, czy partnerstwo, jakie obowiązuje w gminie to partnerstwo z miejscowością Leśna, zastanawiał się również czy Bogatynia nie ma fachowców, którzy mogliby być zatrudniani na wysokich stanowiskach. 

Burmistrz Błasiak obiecał, że zainterweniuje w tej sprawie i jeżeli faktycznie doszło do takiej sytuacji zostaną wyciągnięte konsekwencje. 

Na przysłowiowy świecznik powróciła również sprawa zwolnienia z BWiO radnego Filipa Barbachowskiego, który pomimo zablokowania przez radę decyzji o jego zwolnieniu ma pracować w BWiO tylko do końca bieżącego roku. Sprawa znajdzie swój finał prawdopodobnie w sądzie. 

Na koniec dyrektorzy i prezesi przedstawili swoje raporty dotyczące działalności podległych im jednostek.

Sesja Rady Miejskiej Bogatyni trwała blisko 8 godzin. 

O tym, że wybory samorządowe, które odbyły się w 2018 roku miały być wielkim przełomem dla miasta i gminy mówiło się od dawna. Z billboardów jednego z kandydatów rozbrzmiewały hasła „Wyborco! Naprawdę może być inaczej...” 

Od wyborów minął już rok, a my przyglądamy się ówczesnemu burmistrzowi Wojciechowi Błasiakowi. To właśnie jego bilbord zwiastował zmiany, nikomu na ten czas nieznany kandydat zapewniał, że będzie inaczej, teraz możemy zapytać - czy o takie „inaczej” chodziło wyborcom?

Po wygranej nadeszły czasy wielkiego oszczędzania, oszczędzano na wszystkim. Niegdyś tętniące życiem wiejskie świetlice, które latami integrowały mieszkańców zmuszone były ograniczyć swoje funkcjonowanie, rozwiązano umowy na internet oraz telewizje. Oszczędności szukano również w sporcie, chociaż mogłoby się wydawać, że w obecnej erze cyfryzacji wszelkich aspektów życia, ta dziedzina powinna być szczególnie mocno dofinansowana. Prozaiczne było również usunięcie cmentarnej toalety w Działoszynie, w tym przypadku spotkało się to z bardzo dużym sprzeciwem mieszkańców, wówczas wspólnie z miejscowym proboszczem mieszkańcy utworzyli petycję, która wylądowała na biurku burmistrza. Mikołaj również nie zawitał do Bogatyni, w tej kwestii głosy mieszkańców były mocno podzielone. Ostatnimi czasy UMiG ograniczył funkcjonowanie kolejnej wiejskiej świetlicy, tym razem przysłowiowy „młot” spadł na Jasną Górę. W imieniu mieszkańców pismo do burmistrza w tej sprawie wystosował radny Ryszard Morawski. Mieszkańcy są zbulwersowani.

Kolejnymi, mocno kontrowersyjnymi decyzjami stały się zmiany kadrowe. We wcześniej zapowiadanych zmianach mówiło się o obsadzaniu wysokich stanowisk poprzez konkursy, miały one wyłaniać osoby najbardziej odpowiednie na dane stanowisko. Niestety, burmistrz Błasiak bardzo szybko zdementował jakoby miało do tego dojść.

Stanowiska zaczęły być obsadzane ludźmi spoza Bogatyni, najbardziej kontrowersyjny z prezesów Roman Konopski (mieszkaniec Dłużyny k. Zgorzelca - red.), bardzo szybko popadł w niełaskę bogatyńskiej społeczności, wszystko za sprawą braku informacji o jakości wody podczas jednej z awarii oraz rasistowskich wypowiedzi na jednej z sesji. W późniejszych wywiadach Burmistrz Błasiak pytany o konsekwencje zaprzeczał jako by miało do owych afer dojść, stwierdził, że ani do UMiG, ani do BWiO nie wpłynęły skargi od mieszkańców, więc nie widzi potrzeby wyciągania konsekwencji od kogokolwiek. Temat wody niezdatnej do spożycia i braku adekwatnego do zagrożenia komunikatu pochłonął dwie sesje rady miejskiej. 

W sieci można znaleźć pełno komentarzy, które mocno uderzają w obecne działania burmistrza. Mieszkańcy zgodnie twierdzą, że miasto powinno się rozwijać, a nie cofać w rozwoju. Młodzież potrzebuje innych atrakcji, niż te, które pokazał ostatnio na swojej antenie TVN w reportażu z cyklu Superwizjer.

Na chwilę pisania tego tekstu na portalu portalsamorządowy.pl gdzie można oceniać działania władz w swoim mieście, burmistrz Wojciech Błasiak zanotował aż 73,57% głosów przeciwko sobie kolejną osobą, która zostało słabo oceniona przez mieszkańców jest przewodnicząca rady Dorota Bojakowska, otrzymała ona aż 74,08% głosów na NIE. Portal pozwala zagłosować tylko raz na jedną osobę.

 

źródło: portalsamorządowy.pl

Podobnie jest w mediach społecznościowych, ludzie stanowczo wyrażają się na temat podejmowanych przez władze decyzji.

 

Mieszkańcy zastanawiają się dokąd to wszystko zmierza? Nasi rozmówcy zgodnie twierdzą, że takie zmiany nie zaprowadzą w mieście ani porządku prawnego, ani nie pomogą zlikwidować problemów narkotykowych. Ponownie pytamy, co lub kto w końcu pomoże temu miastu? Zapraszamy do dyskusji w komentarzach.  

 


Dawid zaginął w grudniu 2018, w poszukiwania zaangażowano policję, straż pożarną, rodzinę, sąsiadów oraz znajomych. Szukały również specjalnie wyszkolone psy tropiące i ratowniczo-poszukiwawcze, w sprawę zaangażował się nawet znany jasnowidz Krzysztof Jackowski niestety bezskutecznie. Przełom nastąpił 19 września 2019 roku, tego dnia dwójka grzybiarzy ujawniła ciało Dawida w lesie. 

W sprawie śmierci Dawida Prokuratura Rejonowa w Zgorzelcu w dalszym ciągu prowadzi śledztwo, obecnie śledczy badają wątek nakłaniania młodego mężczyzny do popełnienia samobójstwa (art. 151 kk - Kto namową lub przez udzielenie pomocy doprowadza człowieka do targnięcia się na własne życie, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.)

Na naszą redakcyjną skrzynkę przesłano również zrzut wpisu, który zamieszczono na profilu chłopaka kilka dni przed jego zaginięciem. 

Na wpis zareagowało również kilka osób, w większości były to reakcje "super"...

Do sprawy powrócimy. 

Reporterzy "Superwizjera" przyjrzeli się powiązaniom przestępców z przemysłem farmaceutycznym i organami ścigania. Odkryli także, że na narkotykowej mapie Polski jest pewne szczególne miejsce, w którym metamfetaminowy biznes rozrósł się na skalę przemysłową.

Reportaż "Zagłębie metamfetaminy" Marcina Wójcika i Marcina Rybaka z Gazety Wrocławskiej już w sobotę o 20.00 na antenie TVN24.

Zapowiedź reportażu dostępna tutaj:


Źródło: Superwizjer TVN / TVN24

Na skrzynkę e-mail naszej redakcji trafiła obszerna wiadomość z prośbą o publikację. Facebook'owy profil autora "Getto Zatonie", który przesłał do nas wpis znajdziesz tutaj.

Treść oryginalna:

"Szanowni mieszkańcy Zatonia.

Od kilku dni otrzymujemy informacje o wysyłanych przez wydział Ochrony Środowiska UMiG w Bogatyni wezwaniach do przedłożenia umów potwierdzających wywóz nieczystości płynnych z nieruchomości. Chodzi generalnie o to, aby każdy właściciel nieruchomości udowodnił w jaki sposób i gdzie odprowadza w sposób legalny ścieki. Jaka jest sytuacja w Zatoniu oraz Trzcińcu- otóż wg. istniejącej dokumentacji przygotowywanej do celów modernizacji kanalizacji na terenie osiedla jasno wynika, że istnieje kanalizacja ogólnospławna w postaci dwóch kolektorów, z których jeden jest z lat 1911-12 a drugi z lat 1951-52, które mają swoje ujścia w rzece Miedziance i wszystkie nieruchomości są podłączone do tychże kolektorów.

Skandalem w naszej ocenie jest straszenie obywateli konsekwencjami administracyjnymi i zrzucanie na nich odpowiedzialności za stan kanalizacji na terenie osiedla. Urzędnicy mieli wiele lat na rozwiązanie tego problemu i nagle z obawy przed odpowiedzialnością próbują za stan rzeczy karać mieszkańców. Wysyłają pisma w sprawie szamb do mieszkańców ulic: Parkowej, Spacerowej itp., gdzie nie ma i nigdy nie było szamb- to prawdziwe kuriozum i świadczy to tylko o ich niekompetencji. Wracając do kwestii szamb na terenie osiedla, są ulice na których rzeczywiście istniały szamba przydomowe ale były to tzw. suche szamba, o objętości ok. 2 m3 , gdzie odprowadzano stałe nieczystości. W dzisiejszych czasach, gdzie każdy posiada pralkę, zmywarkę, często dwie łazienki trudno sobie wyobrazić jak często należałoby takie szamba opróżniać, ponadto są to często zbiorniki zniszczone, zapadnięte, ponadto budowane w obrębie budynku. Uważamy to za skandal, że władze zamiast starać się naprawić sytuację poprzez budowę kanalizacji sanitarnej chcą karać obywateli. Apelujemy o jedność w tej sprawie i zdecydowany sprzeciw. Nie pochwalamy odprowadzania ścieków do rzeki, ale to nie my jako mieszkańcy jesteśmy winni tej sytuacji- nie powinno nas obchodzić gdzie biegną rury kanalizacyjne poza naszą nieruchomością. Tym bardziej, że w dzisiejszych czasach są sposoby na pozyskiwanie środków na takie inwestycje chociażby ze środków unijnych ale niestety do bogatyńskich urzędników takie informacje chyba nie jeszcze nie dotarły. Szanowni urzędnicy pieniądze na takie inwestycje są tylko trzeba po nie sięgnąć- tzn. sporządzić wnioski. Biedniejsze gminy nawet w niedalekim sąsiedztwie Bogatyni już dawno mają nową kanalizację, wodociągi gaz itp, a tu jak zwykle zacofanie.


W załączeniu kopia takiego pisma otrzymana od jednego z mieszkańców oraz kopia fragmentu części opisowej stanu istniejącego do projektu który był sporządzony w roku 2006 na potrzeby modernizacji m.in. kanalizacji na terenie osiedli Zatonia i Trzcinca, z której jasno wynika, jaki jest stan techniczny i formalno- prawny instalacji ściekowej- jest nieuregulowany pisze to jasno i wyraźnie. Nadmieniamy, że dokumentacja została opracowana przez Biuro Projektów Budownictwa Komunalnego we Wrocławiu w 1962 r. Poniżej link z którego można uzyskać cały projekt http://bogatynia.pl/attach/08_04_30/cz_opiso.pdf"

Oryginalny wpis ze zdjęciami przesłanych pism:

Zapraszamy do dyskusji na ten temat w komentarzach poniżej.

 

Zobacz również:

 

Strona 1 z 15

PRZYDATNE TELEFONY

Szpital Bogatynia: 75 773 20 31

Komisariat Policji Bogatynia: 75 779 92 20

PEC Bogatynia: 75 773 19 22

Wodociągi Bogatynia: 75 773 20 61

Zarządzanie Kryzysowe Bogatynia: 75 77 25 200

Straż Miejska: 75 77 32 408

SPONSOROWANE LINKI

MIEJSCE NA TWOJĄ REKLAME

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

 

REDAKCJA24 INFO

Otrzymuj powiadomienia o nowościach!

Subskrybuj nowości i dowiedz się pierwszy o ważnych informacjach z Twojego miasta!
Top
X

Prawa autorskie!

Kopiowanie tekstu oraz zdjęć zostało zablokowane!

Wykorzystuję tu pliki cookies do prawidłowego działania strony: w celu analizy ruchu na stronie, zapewniania funkcji społecznościowych oraz korzystania z narzędzi marketingowych. Szczegóły znajdziesz w polityce prywatności.