Na naszą redakcyjną skrzynkę trafiła wiadomość z prośbą o poruszenie tematu dotyczącego Towarzystwa Budownictwa Społecznego z Bogatyni.

Mieszkańcy bloków TBS w Opolnie Zdrój podnoszą alarm w sprawie dostaw ciepła do ich mieszkań. 

Treść oryginalna: 

"Odkąd zmienił się prezes występują częstsze awarie ciepłej wody i ogrzewania. Ciągle tłumaczą to zaniedbaniem poprzedniego prezesa (co może jest i prawdą jednak wtedy nie mieliśmy takich problemów). Awarie nie trwają krótko, we wrześniu pozbawieni byliśmy ciepłej wody łącznie około 7 dni, w miniony weekend ponownie wyłączono ciepłą wodę oraz ogrzewanie. Usterki są rzekomo usuwane na bieżąco. Po wizycie u prezesa otrzymaliśmy odpowiedź, że piec miał zrobiony serwis i działa jednak musimy poczekać do wiosny, dopiero wtedy będzie wymieniony cały system ogrzewania. Niestety naprawa nie przyniosła oczekiwanych skutków i w krótkim czasie sytuacja ponownie się powtórzyła, ogrzewania dalej brak a zbliża się zima. Dzwoniąc kolejny raz i zgłaszając usterkę usłyszałam... że mam zapowietrzone grzejniki lub problem jest w pionie. Pisaliśmy już pismo o obniżenie czynszu w związku z częstymi awariami, nie będziemy płacić za ciepło którego tak często jest brak..." - napisała zbulwersowana sytuacją mieszkanka TBS w Opolnie Zdrój.

Mieszkańcy zmuszeni są również do ogrzewania mieszkań na własną rękę - elektrycznie lub z pomocą piecyków gazowych. Każda awaria i telefon w jej sprawie do TBS kończy się informacją o uszkodzonym piecu, mieszkańcy wspólnie twierdzą, że są to tylko i wyłącznie wymówki a cała sytuacja wygląda jak kolejne cięcia i oszczędności kosztem lokatorów TBS. 

Do sprawy powrócimy. Zapraszamy do dyskusji na ten temat w poście poniżej.

 

 

Zobacz również:

wtorek, 15 październik 2019 18:06

Stary depozyt znaleziony w Posadzie [FOTO]

Napisał


Położenie Bogatyni i jej okolic sprawia, że wciąż możemy napotkać osoby z wykrywaczem metalu w ręce. Pasjonaci często przeczesują okoliczne lasy i łąki w poszukiwaniu skarbów. Historia tego regionu jest bogata więc i znaleziska są niczego sobie. Jeden z naszych czytelników, podczas ostatnich poszukiwań natrafił na stary depozyt z fascynującą zawartością. Na nadesłanych zdjęciach możemy dostrzec przedmioty w postaci monet (dawne marki z okresu cesarstwa niemieckiego) oraz srebrnych sztućców. Całe znalezisko było zawinięte w kawałek materiału oraz zamknięte w puszce, która z racji wieku uległa znacznemu rozkładowi. 

Tak zwani "detektoryści' często trafiają na tego typu znaleziska w naszym regionie, który przed wojną zamieszkiwały społeczności Niemieckie. Depozyty zwykle ukrywano w pobliżu majątków, domostw i gospodarstw, inne w parkach, na polach i głęboko w lesie. Chowano w nich nie tylko sztućce i porcelanę, monety, banknoty i dokumenty, ale też odzież, książki, obrusy, narzędzia, leki i wiele innych, wydawałoby się, nieprzydatnych rzeczy. Powierzano je ziemi po to, by po nie wrócić. Dziś stanowią jedynie cel poszukiwań. 

Niestety, z każdym kolejnym dniem wydaje się, że poszukiwanie tego typu skarbów jest coraz trudniejsze. Historia ich poszukiwań liczy już sobie kilkadziesiąt lat. Skrytek i depozytów szukano również zaraz po wojnie, gdy napływowej ludności przydawało się wszystko – jeśli nie do codziennej egzystencji, to przynajmniej na handel wymienny. Zanim jednak do poszukiwań przystąpili cywile, szukało wojsko.

W Polsce można legalnie uzyskać pozwolenie na poszukiwania skarbów, trzeba tylko spełnić kilka wymogów: musimy przedstawić sensowne uzasadnienie naszego projektu, harmonogram prac i zgodę właściciela terenu, na którym chcemy prowadzić poszukiwania.

A czy Wy kiedykolwiek natrafiliście na cenne znalezisko, które przeleżało w ziemi kilkadziesiąt lat? jeżeli tak, pochwalcie się koniecznie swoimi skarbem w komentarzu pod artykułem! 




Mieszkańcy Trzcińca biorą sprawy w swoje ręce. Wpadli na pomysł, by przy bardzo ruchliwej drodze numer 354, która biegnie przez całą miejscowość ustawić fikcyjny fotoradar. Wszystko przez intensywny ruch głównie pojazdów ciężarowych, które za nic mają sobie ograniczenie, jakie panuje w terenie zabudowanym.

Wyremontowana droga (354) oraz oddany w 2017 roku most sprzyjają nadużyciom. Mieszkańcy informują nas, że nie tylko prędkość, ale również hałas, który towarzyszy im na co dzień jest nie do zniesienia. Niektórzy po latach postanowili zrezygnować z mieszkania przy ruchliwej drodze i przeprowadzić się w inne, bardziej spokojne miejsce.

Z drogi nr 354 korzystają głównie samochody ciężarowe oraz dostawcze, które omijając Bogatynię kierują się do granicy. Jeden z mieszkańców wpadł na pomysł, by na tym odcinku zastosować "odcinkowy pomiar prędkości", takie rozwiązanie mogłoby znacząco wpłynąć na poprawę bezpieczeństwa.

Niestety, na razie na zmiany się nie zapowiada. 

Dotarliśmy do informacji o planowanych konsultacjach w tej sprawie, jednak po kontakcie telefonicznym Urząd Miasta i Gminy w Bogatyni zaprzeczył, by takie spotkanie było planowane w najbliższym czasie. 

Fikcyjny fotoradar jak na razie spełnia swoje zadanie, głównie kierowcy niebędący mieszkańcami Bogatyni zwalniają w tym miejscu - informuje nas mieszkaniec, który postawił dawne urządzenie do diagnostyki pozycji świateł w roli fotoradaru przy ruchliwej drodze. 

A wy, które miejsce w Bogatyni lub okolicach wytypowalibyście do częstszych kontroli policjantów drogówki? zapraszamy do dyskusji w komentarzach! 

fot. bogatynia24tv.pl

 

Zobacz również:

 

 

Dużymi krokami zbliżają się wybory parlamentarne. Chociaż Prawo i Sprawiedliwość według wszystkich sondaży wygraną ma w kieszeni opozycja nie próżnuje i systematycznie doszukuje się kolejnych afer, które wyciąga przed opinię publiczną. 

Tym razem głos zabrał Jacek Protasiewicz, poseł PSL. Oburzony Protasiewicz, krzycząc zarzucał m.in obecnemu Premierowi Mateuszowi Morawieckiemu, że to pod jego okiem były już burmistrz Bogatyni brał udział w procederze tworzenia nielegalnych wysypisk śmieci.

Poseł PSL zazucił również, że wówczas Premier Morawiecki winien odwołać burmistrza Bogatyni Andrzeja G. lub sam podać się do dymisji. Całość wypowiedzi w nagraniu poniżej.

W sprawie "śmieciowej" sąd apelacyjny zmienił postanowienie sądu okręgowego dotyczące aresztu tymczasowego wobec Sławomira Z., Stelli G. i Daniela F. Warunkiem ich wyjścia z aresztu jest wpłata do 17 września kwoty 300 tys. zł poręczenia w przypadku Sławomira Z. oraz po 200 tys. zł w przypadku Stelli G. i Daniela F.

 

poniedziałek, 26 sierpień 2019 12:31

Tragiczny stan skateparku w Kopaczowie [FOTO]

Napisał

Na jednej z Facebook'owych grup dotyczących Bogatyni wczoraj (25.08) udostępniono zdjęcia obecnego stanu skateparku w Kopaczowie. 

Na zamieszczonych fotografiach widać, że miejsce spotkań dzieci oraz młodzieży nie należy do bezpiecznych.

Liczne uszkodzenia w postaci połamanych elementów, odstających blach, uszkodzonych ramp czy barierek zabezpieczających zdecydowanie wykluczają ten obiekt z użytku. 

Każdy skatepark, nawet super wytrzymały, pod wpływem użytkowania niszczy się i wymaga remontu. Niestety w tym wypadku obiekt został pozostawiony sam sobie i stwarza na chwilę obecną bardzo poważne zagrożenie. Nie możemy zapomnieć, że skatepark to nic innego jak swoista imitacja ulicy. Miejsca te powstają z myślą by młodzież mogła się tam wyszaleć zamiast niszczyć murki i inne obiekty architektury miasta.

Elementy znajdujące się w Kopaczowie były zainstalowane wcześniej w Bogatyni przy ulicy Sportowej. Obecnie w tym miejscu znajduje się nowoczesna infrastruktura do jazdy wyczynowej. Obiekt kosztował wówczas 1,2 mln zł. Gminę Bogatynia wsparły dotacje z Unii Europejskiej.

Czy włodarze zapomnieli o wiejskich miejscowościach? Zapraszamy do dyskusji w komentarzach! 

fot. facebook

Pamięć o zmarłych bardzo często wiąże się z tak prozaiczną rzeczą, jak obowiązek sprzątania grobu oraz opieki nad nim. Chyba u nikogo nie wywoła to zdziwienia.

Od dłuższego czasu, na naszą redakcyjną skrzynkę przesyłacie zdjęcia z cmentarza komunalnego w Bogatyni.

Obraz, który maluje się wśród grobów naszych bliskich, nie jest raczej obrazem przyjemnym dla oczu. Przykryte chwastami, zapomniane groby, pozarastane alejki — to codzienny widok w miejscu, gdzie spoczywają nasi bliscy.

Z informacji, jakie udało nam się uzyskać, zarządca cmentarza komunalnego w Bogatyni dba jedynie o przygotowanie miejsc przeznaczonych do pochówku.

Przerośnięta trawa przy pomnikach z uwagi na dbałość o ich nieuszkodzenie nie jest koszona, to zadanie należy do właścicieli pomników. - usłyszeliśmy w rozmowie telefonicznej.

Co jednak z miejscami jak te, na poniższym zdjęciu?

 

Mogłoby się wydawać, że prawo nie zajmuje się tak banalnymi kwestiami, jak sprzątanie, czy ogólne opiekowanie się grobem. Nic bardziej mylnego, podobnie jak w innych przypadkach, tak i w tym wytyczne co do tego możemy znaleźć w ustawach. 

Prawo do grobu

Wykupując tzw. miejsce na cmentarzu, płacimy za możliwość jego użytkowania. Grunt w dalszym ciągu pozostaje własnością zarządcy. Sytuacja zmienia się w momencie postawienia nagrobka. Stawiając pomnik, stajemy się jego właścicielami, mimo że stan prawny gruntu pod nim nie ulega zmianie. Jesteśmy więc odpowiedzialni za utrzymanie go w należytym porządku i dbałość o jego stan techniczny. Obowiązek ten przechodzi na naszych następców prawnych. Mówiąc więc najprościej, ten kto zapłacił, sprząta.

Niestety, często zapominamy o tych, których z nami już nie ma. W tym przypadku dobre obyczaje i nasze wewnętrzne poczucie odpowiedzialności powinny przełożyć się na zadbanie i uporządkowanie miejsc spoczynku bliskich nam osób. 

Na cmentarzu znajdziemy również wiele opuszczonych grobów, w tym przypadku można posłużyć się inicjatywami z innych miejscowości. Dla przykładu w Makowie (woj. łodzkie - red.) powstała fundacja, która co roku wraz z młodzieżą organizuje sprzątanie opuszczonych grobów. Na koniec każda osoba zapala znicz i stawia go na grobie, który sprzątała.

Nadesłane przez was zdjęcia:

 

Kolejny dzień upalnej i słonecznej pogody przynosi nowe zagrożenie. Przez kilka najbliższych dni Polacy zostaną poddani wysokiemu i bardzo wysokiemu promieniowaniu UV. IMGW ostrzega, aby ograniczać czas przebywania na słońcu.

W najbliższych dniach cała Polska będzie obszarem, gdzie indeks UV osiągnie poziom 7, czyli wysoki i oraz 8, opisywany jako bardzo wysoki. To oznacza, że u osób przebywających na słońcu dłużej niż 30 minut może wystąpić bardzo szybkie opalenie, a nawet oparzenie skóry.

Najwyższy, 9 poziom promieniowa UV, prognozowany jest na całym obszarze Tatr. IMGW przewiduje tam "bardzo wysokie zagrożenie podczas przebywania na słońcu". 

Przypominamy jak radzić sobie z upałem! 

Jeszcze chwila do wakacji i sezonu urlopowego. Mieszkańcy naszego miasta już teraz zadają sobie pytanie - gdzie nad wodę w tym roku?

Weekendowe wypady są bardzo popularne, nie wszyscy mają do dyspozycji więcej czasu wolnego więc szukają alternatywy w okolicy. Przyznać trzeba, że kąpielisk i miejsc gdzie miło spędzimy czas na świeżym powietrzu, w naszym regionie nie ma zbyt wiele..

W latach 90-tych mieszkańcy ochoczo korzystali z Zalewu, niestety kąpielisko od wielu lat jest zamknięte. W bezpośrednim sąsiedztwie powstał kompleks odkrytych basenów, niestety Bogatyński aquapark nie będzie dostępny w tym sezonie z powodów formalnych. Infrastruktura wypoczynkowa, która została wzniesiona przez poprzednią władzę za blisko 20 000 000 zł niszczeje na oczach mieszkańców. Obecnie trwa dopełnianie formalności, tak by basen został otwarty w 2020 roku. 

Do całej sytuacji trafie odniósł się były kandydat na burmistrza MiG Bogatynia Piotr Adaszewski. Na poniższym filmie przedstawił kultowe już w Bogatyni miejsce wypoczynku młodzieży. Miejscowe "glinianki" są co roku chętnie okupowane przez dzieci oraz młodzież. Niestety w tym miejscu nie uraczymy nawet czystej wody a co dopiero ratowników dbających o bezpieczeństwo. 

W Bogatyni

Na obecną chwilę funkcjonuje jedynie basen kryty. Ale uwaga! Basen nie jest dostępny od ręki dla wszystkich mieszkańców miasta. Częste rezerwacje przez miejscowe stowarzyszenia sprawiają, że możemy korzystać z niego zaledwie kilka godzin w tygodniu.
Bilet normalny, za 45 minutową kąpiel kosztuje 10 zł, ulgowy 5 zł.

Do naszej dyspozycji pozostają kąpieliska u naszych Czeskich lub Niemieckich sąsiadów.

W Hradku nad Nysą 

Kultowa już Kristýna cieszy się co roku ogromną popularnością. Na miejscu znajduje się pełna infrastruktura. Toaleta i łazienka jest otwarta zarówno dla wczasowiczów jak i osób, które po prostu przyjechały po popływać.
Wejście na Kristýne kosztuje 35 CZK od osoby dorosłej i 15 dla dzieci i młodzieży. Oprócz tego należy doliczyć koszt parkingu 45 CZK. Po godzinie 17:00 opłaty za wstęp nie są już pobierane.

Berzdorfer See 

Mieszkańcy Bogatyni dojadą nad jezioro od strony Radomierzyc. Na miejscu znajdziemy biały piasek, czystą wodę oraz w słoneczne dni opiekę ratowników. Nie ma opłat za wejście na teren jeziora, a jedynie za miejsce parkingowe, które kosztuje 3,5 euro. 
W ubiegłym roku infrastruktura w tym miejscu przeszła generalny remont, powiększono parking, zbudowano toalety oraz restauracje gdzie możemy zjeść obiad. 

 
Gdzie w tym roku wybieracie się na weekendowe wypady? piszcie! 

Od kilku dni w popularnym serwisie wykop.pl internauci podsuwają pomysły kierownikowi jednego ze Zgorzeleckich sklepów.

Załamany mężczyzna napisał w serwisie:

"Jeszcze nie ma 12, a mnie juz krew zalała. Mireczki, co mam zrobić z pracownicą która przyjęła płatność w czekoladowych euro? Sklep w Zgorzelcu więc często przyjeżdżają Niemcy i płacą w euro. Dziewczyna z Ukrainy, pracowała od 4 dni. Kwota to prawie 300 zł więc sporo. Macie jakieś pomysły?"

Temat natychmiast stał się bardzo popularny, internauci nie próżnowali w podsuwaniu pomysłów, jak odzyskać utraconą gotówkę. 



Użytkownik LosB przedstawił również ciekawą historię swojego znajomego:

Chociaż sprawa wydaje się komiczna, a kwota nie jest duża, to w wielu komentarzach użytkownicy podsuwali pomysł zgłoszenia tej sytuacji na Policję.

Spotkaliście się kiedyś z podobną historią? Komentujcie! 

-

Link do tematu na wykop.pl tutaj

 

 

 

Nie tylko Bogatynia jest ostatnio na ustach całej Polski. Do szokującej sytuacji doszło w Zgorzelcu, przez zwrócenie uwagi Niemieckiemu klientowi pracownik jednego z dużych marketów budowlanych został zwolniony z pracy.

O całej sytuacji poinformował fakt.pl oraz onet.pl

Dzień 29 marca w sklepie był dla pana Pawła jak każdy inny. Przyjechał do pracy, chwilę przed 11.00. Godzinę później na magazynie, w którym pracował zjawił się zniecierpliwiony klient, który czekał od kilkunastu minut na wydanie towaru. Był nim Niemiec Alois M.

Zirytowany zignorował znaki zakazu wstępu do hali i wszedł kilka metrów wgłąb. Widząc to, pan Paweł który jest emerytowanym policjantem, poprosił by mężczyzna wrócił do bezpiecznej strefy. Pan Alois nie miał zamiaru zastosować się do polecenia i po krótkiej utarczce słownej, rzucił do niego po niemiecku, że jest polskim idiotą.

 Powiedział do mnie "Polnische idiot!". Gdy podszedłem bliżej, dotknęliśmy się i dopiero wtedy mężczyzna się cofnął, po czym wystawił pięści – opisuje sprawę Pan Paweł.

Po wszystkim dyrektor sklepu zaprosił Pana Pawła do swojego gabinetu i po półgodzinnej tyradzie oznajmił, że pan Paweł ma dwa rozwiązania.

– Odmówiono mi obejrzenia monitoringu. Mogłem albo sam podpisać porozumienie o rozwiązaniu umowy albo miałem zostać zwolniony dyscyplinarnie – mówi nam pracownik. Zastraszony Pan Paweł podpisał dobrowolne rozwiązanie umowy i tak zakończył pracę.

Gdy zapytał jednego z dyrektorów co jego zdaniem miał zrobić z klientem, który złamał przepisy i nie chciał wyjść z magazynu, odpowiedź szefa zdumiała go.

 – Usłyszałem, że nawet jakby mi Niemiec napluł w twarz to nie mam prawa nic zrobić – dodaje. 

Choć w jego sprawie próbowała interweniować zakładowa Solidarność, to nikt nie chciał jej słuchać. 

Cały artykuł dostępny na fakt.pl




Strona 1 z 2

PRZYDATNE TELEFONY

Szpital Bogatynia: 75 773 20 31

Komisariat Policji Bogatynia: 75 779 92 20

PEC Bogatynia: 75 773 19 22

Wodociągi Bogatynia: 75 773 20 61

Zarządzanie Kryzysowe Bogatynia: 75 77 25 200

Straż Miejska: 75 77 32 408

SPONSOROWANE LINKI

MIEJSCE NA TWOJĄ REKLAME

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

 

REDAKCJA24 INFO

Otrzymuj powiadomienia o nowościach!

Subskrybuj nowości i dowiedz się pierwszy o ważnych informacjach z Twojego miasta!
Top
Wykorzystuję tu pliki cookies do prawidłowego działania strony: w celu analizy ruchu na stronie, zapewniania funkcji społecznościowych oraz korzystania z narzędzi marketingowych. Szczegóły znajdziesz w polityce prywatności.