Redakcja B24TV

Redakcja B24TV

E-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Reporterzy "Superwizjera" przyjrzeli się powiązaniom przestępców z przemysłem farmaceutycznym i organami ścigania. Odkryli także, że na narkotykowej mapie Polski jest pewne szczególne miejsce, w którym metamfetaminowy biznes rozrósł się na skalę przemysłową.

Reportaż "Zagłębie metamfetaminy" Marcina Wójcika i Marcina Rybaka z Gazety Wrocławskiej już w sobotę o 20.00 na antenie TVN24.

Zapowiedź reportażu dostępna tutaj:


Źródło: Superwizjer TVN / TVN24

Na skrzynkę e-mail naszej redakcji trafiła obszerna wiadomość z prośbą o publikację. Facebook'owy profil autora "Getto Zatonie", który przesłał do nas wpis znajdziesz tutaj.

Treść oryginalna:

"Szanowni mieszkańcy Zatonia.

Od kilku dni otrzymujemy informacje o wysyłanych przez wydział Ochrony Środowiska UMiG w Bogatyni wezwaniach do przedłożenia umów potwierdzających wywóz nieczystości płynnych z nieruchomości. Chodzi generalnie o to, aby każdy właściciel nieruchomości udowodnił w jaki sposób i gdzie odprowadza w sposób legalny ścieki. Jaka jest sytuacja w Zatoniu oraz Trzcińcu- otóż wg. istniejącej dokumentacji przygotowywanej do celów modernizacji kanalizacji na terenie osiedla jasno wynika, że istnieje kanalizacja ogólnospławna w postaci dwóch kolektorów, z których jeden jest z lat 1911-12 a drugi z lat 1951-52, które mają swoje ujścia w rzece Miedziance i wszystkie nieruchomości są podłączone do tychże kolektorów.

Skandalem w naszej ocenie jest straszenie obywateli konsekwencjami administracyjnymi i zrzucanie na nich odpowiedzialności za stan kanalizacji na terenie osiedla. Urzędnicy mieli wiele lat na rozwiązanie tego problemu i nagle z obawy przed odpowiedzialnością próbują za stan rzeczy karać mieszkańców. Wysyłają pisma w sprawie szamb do mieszkańców ulic: Parkowej, Spacerowej itp., gdzie nie ma i nigdy nie było szamb- to prawdziwe kuriozum i świadczy to tylko o ich niekompetencji. Wracając do kwestii szamb na terenie osiedla, są ulice na których rzeczywiście istniały szamba przydomowe ale były to tzw. suche szamba, o objętości ok. 2 m3 , gdzie odprowadzano stałe nieczystości. W dzisiejszych czasach, gdzie każdy posiada pralkę, zmywarkę, często dwie łazienki trudno sobie wyobrazić jak często należałoby takie szamba opróżniać, ponadto są to często zbiorniki zniszczone, zapadnięte, ponadto budowane w obrębie budynku. Uważamy to za skandal, że władze zamiast starać się naprawić sytuację poprzez budowę kanalizacji sanitarnej chcą karać obywateli. Apelujemy o jedność w tej sprawie i zdecydowany sprzeciw. Nie pochwalamy odprowadzania ścieków do rzeki, ale to nie my jako mieszkańcy jesteśmy winni tej sytuacji- nie powinno nas obchodzić gdzie biegną rury kanalizacyjne poza naszą nieruchomością. Tym bardziej, że w dzisiejszych czasach są sposoby na pozyskiwanie środków na takie inwestycje chociażby ze środków unijnych ale niestety do bogatyńskich urzędników takie informacje chyba nie jeszcze nie dotarły. Szanowni urzędnicy pieniądze na takie inwestycje są tylko trzeba po nie sięgnąć- tzn. sporządzić wnioski. Biedniejsze gminy nawet w niedalekim sąsiedztwie Bogatyni już dawno mają nową kanalizację, wodociągi gaz itp, a tu jak zwykle zacofanie.


W załączeniu kopia takiego pisma otrzymana od jednego z mieszkańców oraz kopia fragmentu części opisowej stanu istniejącego do projektu który był sporządzony w roku 2006 na potrzeby modernizacji m.in. kanalizacji na terenie osiedli Zatonia i Trzcinca, z której jasno wynika, jaki jest stan techniczny i formalno- prawny instalacji ściekowej- jest nieuregulowany pisze to jasno i wyraźnie. Nadmieniamy, że dokumentacja została opracowana przez Biuro Projektów Budownictwa Komunalnego we Wrocławiu w 1962 r. Poniżej link z którego można uzyskać cały projekt http://bogatynia.pl/attach/08_04_30/cz_opiso.pdf"

Oryginalny wpis ze zdjęciami przesłanych pism:

Zapraszamy do dyskusji na ten temat w komentarzach poniżej.

 

Zobacz również:

 

Dziś (23.10) około godziny 10:00 mieszkańcy poruszający się ulicami Bogatyni mieli niemałą zagadkę.

Skąd w samym centrum miasta osioł? uciekinier poruszał się m.in ulicą 1 Maja, podziwiając i omijając zdziwionych kierowców, którzy nagrywali i fotografowali zwierze.

Przestraszony miejskim zgiełkiem spacerowicz został szczęśliwie złapany i umieszczony w swojej zagrodzie. Podczas spaceru osła nikt nie ucierpiał.

Zwierze uciekło z fundacji wzajemnej pomocy "ARKA", która ma swoją siedzibę również przy ulicy 1 Maja w Bogatyni.

 

Zobacz również:

 

Na naszą redakcyjną skrzynkę trafiła wiadomość z prośbą o poruszenie tematu dotyczącego Towarzystwa Budownictwa Społecznego z Bogatyni.

Mieszkańcy bloków TBS w Opolnie Zdrój podnoszą alarm w sprawie dostaw ciepła do ich mieszkań. 

Treść oryginalna: 

"Odkąd zmienił się prezes występują częstsze awarie ciepłej wody i ogrzewania. Ciągle tłumaczą to zaniedbaniem poprzedniego prezesa (co może jest i prawdą jednak wtedy nie mieliśmy takich problemów). Awarie nie trwają krótko, we wrześniu pozbawieni byliśmy ciepłej wody łącznie około 7 dni, w miniony weekend ponownie wyłączono ciepłą wodę oraz ogrzewanie. Usterki są rzekomo usuwane na bieżąco. Po wizycie u prezesa otrzymaliśmy odpowiedź, że piec miał zrobiony serwis i działa jednak musimy poczekać do wiosny, dopiero wtedy będzie wymieniony cały system ogrzewania. Niestety naprawa nie przyniosła oczekiwanych skutków i w krótkim czasie sytuacja ponownie się powtórzyła, ogrzewania dalej brak a zbliża się zima. Dzwoniąc kolejny raz i zgłaszając usterkę usłyszałam... że mam zapowietrzone grzejniki lub problem jest w pionie. Pisaliśmy już pismo o obniżenie czynszu w związku z częstymi awariami, nie będziemy płacić za ciepło którego tak często jest brak..." - napisała zbulwersowana sytuacją mieszkanka TBS w Opolnie Zdrój.

Mieszkańcy zmuszeni są również do ogrzewania mieszkań na własną rękę - elektrycznie lub z pomocą piecyków gazowych. Każda awaria i telefon w jej sprawie do TBS kończy się informacją o uszkodzonym piecu, mieszkańcy wspólnie twierdzą, że są to tylko i wyłącznie wymówki a cała sytuacja wygląda jak kolejne cięcia i oszczędności kosztem lokatorów TBS. 

Do sprawy powrócimy. Zapraszamy do dyskusji na ten temat w poście poniżej.

 

 

Zobacz również:

wtorek, 15 październik 2019 18:06

Stary depozyt znaleziony w Posadzie [FOTO]


Położenie Bogatyni i jej okolic sprawia, że wciąż możemy napotkać osoby z wykrywaczem metalu w ręce. Pasjonaci często przeczesują okoliczne lasy i łąki w poszukiwaniu skarbów. Historia tego regionu jest bogata więc i znaleziska są niczego sobie. Jeden z naszych czytelników, podczas ostatnich poszukiwań natrafił na stary depozyt z fascynującą zawartością. Na nadesłanych zdjęciach możemy dostrzec przedmioty w postaci monet (dawne marki z okresu cesarstwa niemieckiego) oraz srebrnych sztućców. Całe znalezisko było zawinięte w kawałek materiału oraz zamknięte w puszce, która z racji wieku uległa znacznemu rozkładowi. 

Tak zwani "detektoryści' często trafiają na tego typu znaleziska w naszym regionie, który przed wojną zamieszkiwały społeczności Niemieckie. Depozyty zwykle ukrywano w pobliżu majątków, domostw i gospodarstw, inne w parkach, na polach i głęboko w lesie. Chowano w nich nie tylko sztućce i porcelanę, monety, banknoty i dokumenty, ale też odzież, książki, obrusy, narzędzia, leki i wiele innych, wydawałoby się, nieprzydatnych rzeczy. Powierzano je ziemi po to, by po nie wrócić. Dziś stanowią jedynie cel poszukiwań. 

Niestety, z każdym kolejnym dniem wydaje się, że poszukiwanie tego typu skarbów jest coraz trudniejsze. Historia ich poszukiwań liczy już sobie kilkadziesiąt lat. Skrytek i depozytów szukano również zaraz po wojnie, gdy napływowej ludności przydawało się wszystko – jeśli nie do codziennej egzystencji, to przynajmniej na handel wymienny. Zanim jednak do poszukiwań przystąpili cywile, szukało wojsko.

W Polsce można legalnie uzyskać pozwolenie na poszukiwania skarbów, trzeba tylko spełnić kilka wymogów: musimy przedstawić sensowne uzasadnienie naszego projektu, harmonogram prac i zgodę właściciela terenu, na którym chcemy prowadzić poszukiwania.

A czy Wy kiedykolwiek natrafiliście na cenne znalezisko, które przeleżało w ziemi kilkadziesiąt lat? jeżeli tak, pochwalcie się koniecznie swoimi skarbem w komentarzu pod artykułem! 




Strona 1 z 28

PRZYDATNE TELEFONY

Szpital Bogatynia: 75 773 20 31

Komisariat Policji Bogatynia: 75 779 92 20

PEC Bogatynia: 75 773 19 22

Wodociągi Bogatynia: 75 773 20 61

Zarządzanie Kryzysowe Bogatynia: 75 77 25 200

Straż Miejska: 75 77 32 408

SPONSOROWANE LINKI

MIEJSCE NA TWOJĄ REKLAME

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

 

REDAKCJA24 INFO

Otrzymuj powiadomienia o nowościach!

Subskrybuj nowości i dowiedz się pierwszy o ważnych informacjach z Twojego miasta!
Top
Wykorzystuję tu pliki cookies do prawidłowego działania strony: w celu analizy ruchu na stronie, zapewniania funkcji społecznościowych oraz korzystania z narzędzi marketingowych. Szczegóły znajdziesz w polityce prywatności.